sobota, 14 stycznia 2012

Początki w papierowej wiklinie

Na Babskim Hobby w moim drucianym temacie odezwała się maggii, z ciekawości weszłam na jej wątki i oniemiałam. Nie wiedziałam, że z makulatury można zrobić takie cuda.

Postanowiłam sama spróbować i tak powstał mój pierwszy koszyk

Przed malowaniem


Po malowaniu i lakierowaniu wygląda lepiej, chociaż nie obyło się bez błędów, najważniejszy z nich to naklejenie na ciemnym tle serwetki, przez co kwiaty są mało widoczne, ale zostałam już pouczona i wiem przynajmniej w teorii co zrobić następnym razem .



Zużyte materiały:
- kilka gazet, w moim przypadku lokalna gazeta "Echo Dnia"
- bejca wodna z akrylem w kolorze mahoń
- klej Wikol
- lakier akrylowy do drewna
- klej biurowy do sklejania rurek

11 komentarzy:

  1. świetny pomysł na makulaturę :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. koszyczek pięknie się prezentuje :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Próba udana. Koszyk piękny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza próba (???) .... plecionka wyszła Ci świetnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy koszyczek super!!! Życzę kolejnych pięknych prac z wikliny papierowej :)

    zapraszam do mnie http://hobbygosi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyszedł ten koszyczek,jeszcze tego nie próbowałam :)
    Pozdrawiam

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wyroby. I nie widać, że z makulatury. Bardzo mi sie podoba - wrzosiec

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję serdecznie za komentarze

    Tak mi się spodobała papierowa wiklina, że powstaje powoli następny koszyk, tym razem kwadratowy

    OdpowiedzUsuń
  9. To twój pierwszy raz?Normalnie niewierzę.......Ja pierwszy raz zrobiłam takiego krzywulca, że juz się chyba nie odważę, choć bardzo ta technika mi sie podoba....

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześlicznie wyszedł ten koszyczek !!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz i taki kształt?? trudno uwierzyć, tak równiutko :) Bardzo ładny!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń